11 godzin temu11 godz. Na naszych drogach pojawia się coraz więcej chińskich aut elektrycznych. Kuszą ceną, wyposażeniem, a czasem nawet gwarancją. Z jednej strony słyszy się, że technologicznie już dawno przegonili Volkswagena czy Stellantis (który ostatnio ogłasza ogrome problemy finansowe przez elektryki), a z drugiej – są obawy o serwis, części i jakość na dłuższą metę. Czy ktoś z Was przesiadł się z europejskiego/amerykańskiego EV na "chińczyka"? Żałujecie, czy to był strzał w dziesiątkę? A może uważacie, że nie warto wspierać tego rynku?
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub załóż nowe konto